Bayern znów był fatalny. Zmiana trenera nie przynosi efektów

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / FILIP SINGER / Na zdjęciu: Yann Sommer
PAP/EPA / FILIP SINGER / Na zdjęciu: Yann Sommer
zdjęcie autora artykułu

Bayern Monachium ponownie zawiódł i tylko zremisował na Allianz Arenie z TSG 1899 Hoffenheim 1:1. Bawarczycy utrzymali przewagę w tabeli nad Borussią Dortmund, która straciła punkty w ostatnich sekundach w Stuttgarcie.

Jeśli ten mecz miał być odpowiedzią Bayernu Monachium na klęskę w Manchesterze w Lidze Mistrzów w środku tygodnia, to wyszło po prostu beznadziejnie. Monachijczycy jedynie zremisowali z broniącym się przed spadkiem TSG 1899 Hoffenheim, prezentując przy tym styl niegodny mistrza kraju.

Może gdyby przeciwnikiem był ktoś bardziej poważny, to Bayern miałby jeszcze większe problemy. Tymczasem w pierwszej połowie Hoffenheim jedynie statystowało, w ofensywie nie potrafiło przeprowadzić pół udanej akcji, nie mówiąc o strzałach.

Bawarczycy objęli prowadzenie dość przypadkowo, bo po nieudanym strzale Kingsleya Comana zza pola karnego piłka trafiła pod nogi Benjamina Pavarda, a ten z bliska już wiedział, co zrobić. Ale poza tym trudno było o jakiekolwiek pozytywy. W oczy rzucała się niedokładność i chyba mimo wszystko brak klasycznego napastnika, bo Serge Gnabry takim nie jest i nigdy nie będzie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Niecodzienne ogłoszenie szczęśliwej nowiny

Po przerwie goście byli lepsi niż w pierwszej połowie, choć poprzeczka była zawieszona tak nisko, że nie wystarczyło niewiele, by się poprawić. Wprawdzie dalej to Bayern miał optyczną przewagę, raz w doskonałej sytuacji w ostatniej chwili zablokowany Gnabry, ale gola strzelili rywale. A konkretnie Andrej Kramarić, który pięknie przymierzył z rzutu wolnego. Yann Sommer miał piłkę na rękach, jednak nie dał rady zapobiec katastrofie. Druga połowa była już całkiem przyzwoita, a gdyby Hoffenheim lepiej zachowało się przy dwóch-trzech kontratakach, wynik na Allianz Arenie mógł być jeszcze bardziej sensacyjny.

To kolejna strata punktów przez Bayern w 2023 roku. Bawarczycy odpadli już z Pucharu Niemiec, w przyszłym tygodniu prawdopodobnie pożegnają się też z Ligą Mistrzów, a w Bundeslidze mają o dwa punkty więcej niż Borussia Dortmund. Julian Nagelsmann został zwolniony, by Bayern mógł z powodzeniem walczyć na trzech frontach. Plan raczej nie przynosi spodziewanych rezultatów.

Bayern Monachium - TSG 1899 Hoffenheim 1:1 (1:0) 1:0 Benjamin Pavard 17' 1:1 Andrej Kramarić 71'

Składy:

Bayern: Yann Sommer - Benjamin Pavard, Dayot Upamecano, Matthijs de Ligt, Joao Cancelo (80' Ryan Gravenberch) - Kingsley Coman (60' Alphonso Davies), Joshua Kimmich, Leon Goretzka (60' Jamal Musiala), Thomas Mueller, Leroy Sane (60' Mathys Tel) - Serge Gnabry.

Hoffenheim: Oliver Baumann - Ozan Kabak (62' Stanley Nsoki), John Anthony Brooks, Kevin Akpoguma - Pavel Kaderabek, Dennis Geiger (90+1' Sebastian Rudy), Angelo Stiller (62' Finn Ole Becker), Andrej Kramarić, Angelino - Ihlas Bebou (90+1' Tom Bischof), Christoph Baumgartner (83' Kasper Dolberg).

Żółte kartki: Pavard, Upamecano (Bayern) oraz Akpoguma (Hoffenheim).

Sędzia: Bastian Dankert.

*

1.FC Koeln - 1.FSV Mainz 05 1:1 (0:1) 0:1 Ludovic Ajorque 17' 1:1 Dejan Ljubicić 52'

RB Lipsk - FC Augsburg 3:2 (3:1) 0:1 Arne Maier 5' 1:1 Kevin Kampl 10' 2:1 Timo Werner 32' 3:1 Timo Werner 35' 3:2 Ruben Vargas 82'

VfB Stuttgart - Borussia Dortmund 3:3 (0:2) 0:1 Sebastien Haller 26' 0:2 Donyell Malen 33' 1:2 Tanguy Coulibaly 78' 2:2 Josha Vagnoman 84' 2:3 Giovanni Reyna 90+2' 3:3 Silas Katompa Mvumpa 90+7'

[multitable table=1495 timetable=10723]Tabela/terminarz[/multitable] CZYTAJ TAKŻE: Wojciech Szczęsny zabrał głos. "To było straszne" Polak na ustach Niemców po tym, co zrobił przy rzucie wolnym [WIDEO]

Źródło artykułu: WP SportoweFakty